niedziela, 15 grudnia 2013

Tulskie tango




Gilgał Maszę Sasza w Tule,
lecz reagowała bólem.
- Skoczę po wódkę z cukru,
by twój przełamać upór. -
Nazwała go czule ciulem.


/ tedeeq

1 komentarz:

  1. P.M.:
    Zimno było, nienajmilej,
    Saszy z Maszą w Tule - ile
    razy chłód ich łapał,
    to choć Saszę chwytał zapał
    Masza Saszę miała w tyle.

    T.D.:
    Maszerował Sasza ku niej,
    albo wprost powodził kuniem.
    Masza rowa chowa,
    gdyż pamięta słowa:
    nie ma miejsca seks w komunie!

    P.M.:
    W tej komunie Saszę straszą:
    wszyscy chcą mieć Maszę naszą!!!
    W końcu bał się zdrady chłopek -
    wzięła więc mołojców kopę
    i wołała: A masz Saszo!!!

    T.D.:
    Sasza zzuł kamasze,
    boso wszedł pod daszek
    i kozikiem ciął
    osikowy koł.
    Ups. To jego ptaszek...

    T.D.:
    Sasza zzuł kamasze,
    boso wszedł pod daszek
    i kozikiem ciął
    osikowy koł.
    Ups. To jego ptaszek...

    P.M.:
    Prosił Maszę mały Saszka
    by złapała go za ptaszka...
    Ależ to za mało ciut
    ptaszek tyci... ptak to fiut!!!
    Z ptaszkiem marna jest igraszka...

    T.D.:
    Saszy maszyn mus używać,
    aby Maszy wilgoć żywa.
    Ćmi go bardzo kusia brak.
    Lecz ma sposób sprytny żak:
    trzyma kij w prezerwatywach.

    I.G.:
    Masza Saszy nie kochała,
    nawet się go trochę bała,
    nie lubiła jego ptaszka,
    nie chciała go nawet głaskać,
    więc z gry wstępnej u niej pała !

    T.D.:
    Pałaszowała Masza Saszki
    bakalijki, znaczy fistaszki.
    I zadowulacji krzynę
    opanowało dziewczynę.
    - O, żesz... - jęknąła - wkładaj naszki.

    T.D.:
    Sasza Maszy gen darował.
    Po czym swą pipetę schował.
    Masza gen ten spowiła
    w chuście. Za rok powiła.
    To jest bajka genderowa.

    P.M.:
    A po wszystkim bierze śmiech:
    może Maszę gilgał mech?
    Saszy rola może nikła,
    nikły wkład i marny wykład?
    Więc ktoś sprawdzi fakt ten niech!

    P.M.:
    Ukatrupił Sasza Maszę
    bo mu przesuszyła kaszę
    teraz w domu Sasza słyszy
    zwłaszcza w nocy, w czasie ciszy:
    „Spieprzaj, Sasza, ja tu straszę!!!”

    S.D.:
    Gilganie, to jednak nie to
    rzekł Sasza i został poetą
    "Masza, masa, maszyna"
    "Gilanie gilzą goblina"
    "Tulę się w Tule z kobietą"

    OdpowiedzUsuń