Kóńc i Maniuszka
Miała Maniuszka pod Ołomuńcem
problem z Wackowym troszkę kóńcem.
Kóńc jej z kopyta strzelił pod brew,
gdy brykał źrebiąc i burzył krew.
Strasznie ją boli. Lecz krzyczy: Kóńc! Chcę!
/ tedeeq
wersja 2.01 beta - strona w budowie - system niestabilny - zmiany w toku - LIMERYCZNE RYMY LICZNE - portal absurdu, groteski a w tym wyroby limerykopodobne i limeryki - małe rozmiarem, wielkie zadęciem, uśrednione w tematyce, które drażnią krytykę tak amatorską, jak zawodzącą, wkurzają światłych pracowników prewencji, budzą żądzę mordy u pedagogów i pedagogików
Komentarze
Prześlij komentarz