Przypadek majora
Major Brosch, karny szef kolońskich koszar,
przeżył wczoraj najkoszmarniejszy koszmar,
gdyż jak stał - tak padł. Bardzo to śmieszne,
zwłaszcza, że mu spadły stringi w deszcz. Ech...
Lecz mówią ludzie: "To nie majora Broscha!"
/ tedeeq
Komentarze
Prześlij komentarz