Wieczorowy ornitolog
Docent Franciszek na ulicy Spisaka
późnym wieczorem korzystał z pisaka.
Wpierw z płaszcza go wyjął i nim pisze,
że każde stworzenie ma swą niszę...
Nagle... noc! Wena wnet uszła z pismaka.
/ tedeeq
wersja 2.01 beta - strona w budowie - system niestabilny - zmiany w toku - LIMERYCZNE RYMY LICZNE - portal absurdu, groteski a w tym wyroby limerykopodobne i limeryki - małe rozmiarem, wielkie zadęciem, uśrednione w tematyce, które drażnią krytykę tak amatorską, jak zawodzącą, wkurzają światłych pracowników prewencji, budzą żądzę mordy u pedagogów i pedagogików
Komentarze
Prześlij komentarz