"No, sejm..."
Marcelina w Warszawie miała mieszkanko.
W mieszkanku tym zrobiła sobie posłanko.
Robiła tam bezpartyjne party,
w nadziei odkrycia dla się partii...
Przed chwilą rzekła: "Sejm pan se mnie ubranko..."
/ tedeeq
wersja 2.01 beta - strona w budowie - system niestabilny - zmiany w toku - LIMERYCZNE RYMY LICZNE - portal absurdu, groteski a w tym wyroby limerykopodobne i limeryki - małe rozmiarem, wielkie zadęciem, uśrednione w tematyce, które drażnią krytykę tak amatorską, jak zawodzącą, wkurzają światłych pracowników prewencji, budzą żądzę mordy u pedagogów i pedagogików
Komentarze
Prześlij komentarz