O powstawaniu halnego
Józek Skrzeku z Nowego Sącza,
gdy coś wypił, pląs niósł go w pnącza,
gdzie podgrywał na trombicie.
(W nią się dmucha, sami wicie...)
Fakt ten wiater zwan halnym włączał.
/ tedeeq
wersja 2.01 beta - strona w budowie - system niestabilny - zmiany w toku - LIMERYCZNE RYMY LICZNE - portal absurdu, groteski a w tym wyroby limerykopodobne i limeryki - małe rozmiarem, wielkie zadęciem, uśrednione w tematyce, które drażnią krytykę tak amatorską, jak zawodzącą, wkurzają światłych pracowników prewencji, budzą żądzę mordy u pedagogów i pedagogików
Komentarze
Prześlij komentarz