Wojskowi na wczasach
Rotmistrz Konstanty Koń w Konstantynopolu
szprotki pod chianti jął ćpać przy monopolu.
A, że czołgistom nie starczał żołd
na tę ognistą chęć - kar czas: mord!
Podli chcą zabić go: - Koń, stań ty na polu!
/ tedeeq
/ tedeeq
Komentarze
Prześlij komentarz