Apetyt Maryli
Żona Józefa Maryla w Morach
z łóżka wstawała o różnych porach
za potrzebą do spiżarni.
I tu - bądźmy lapidarni -
brała ogórka, niekiedy pora.
/ tedeeq
wersja 2.01 beta - strona w budowie - system niestabilny - zmiany w toku - LIMERYCZNE RYMY LICZNE - portal absurdu, groteski a w tym wyroby limerykopodobne i limeryki - małe rozmiarem, wielkie zadęciem, uśrednione w tematyce, które drażnią krytykę tak amatorską, jak zawodzącą, wkurzają światłych pracowników prewencji, budzą żądzę mordy u pedagogów i pedagogików
Komentarze
Prześlij komentarz