Nadwrażliwy
Albina, żona Witolda, na Krzykach
w wir życia rzuca rodzinę na krzykach.
Chcąc, by jej Wicio w gacie już nie szczał,
raz powiedziała: - Jedźmy do Wrzeszcza!!!
Na co jej mąż zsikał się, zesrał i zrzygał.
/ tedeeq
wersja 2.01 beta - strona w budowie - system niestabilny - zmiany w toku - LIMERYCZNE RYMY LICZNE - portal absurdu, groteski a w tym wyroby limerykopodobne i limeryki - małe rozmiarem, wielkie zadęciem, uśrednione w tematyce, które drażnią krytykę tak amatorską, jak zawodzącą, wkurzają światłych pracowników prewencji, budzą żądzę mordy u pedagogów i pedagogików
Komentarze
Prześlij komentarz